„Przyjęcie na dziesięć osób plus trzy” to polska komedia obyczajowa (chociaż z bardzo gorzkim, satyrycznym podtekstem) z 1973 roku, wyreżyserowana przez Jerzego Gruzę (twórcę m.in. Wojny domowej i Czterdziestolatka). Scenariusz do filmu napisał Jan Himilsbach, co odcisnęło wyraźne piętno na dialogach i charakterach bohaterów.
Film w przenikliwy i ironiczny sposób ukazuje absurdy i paradoksy życia w PRL-u, skupiając się na relacji między władzą (kierownictwem zakładu) a tzw. elementem, czyli bezrobotnymi z marginesu społecznego.
Bohaterowie: Centralną postacią jest Karolak (Zdzisław Maklakiewicz), typowy „zawodowy” bezrobotny, żyjący na utrzymaniu matki i z trudem tolerujący konieczność stawiania się w „pośredniaku” (urzędzie pracy).
Poszukiwanie Siły Roboczej: Do urzędu pracy przybywa elegancki Kierownik Piątek (Leon Niemczyk), zdeterminowany, by znaleźć dziesięciu mężczyzn do pilnego rozładunku pięciu wagonów grysu.
Problem: Piątek potrzebuje ludzi „na już”, ale obowiązujące taryfikatory i niskie stawki są tak nieatrakcyjne, że bezrobotni nie chcą podjąć się tej ekstremalnie ciężkiej pracy.
W obliczu buntu robotników i niemożności legalnego wypłacenia godziwej pensji, Kierownik Piątek i Przewodniczący Rady Zakładowej (Olgierd Łukaszewicz) wpadają na „genialny” pomysł, który ma osłodzić pracownikom fatalne warunki finansowe:
Operacja „Delegacja”: Postanawiają zatrudnić tych dziesięciu robotników plus jednego (dodatkowego, „nadprogramowego”) jako „oficjalną delegację” mającą rzekomo brać udział w „uroczystościach”.
Fundusz Reprezentacyjny: Dzięki temu mogą wykorzystać fundusz reprezentacyjny przedsiębiorstwa, przeznaczony na bankiety, prezenty i inne luksusy dla gości z zewnątrz.
Po ciężkiej harówce przy rozładunku wagonów, robotnicy, wciąż brudni i zmęczeni, zostają zaproszeni na wystawne przyjęcie (tych dziesięciu plus Karolak i dwóch decydentów daje razem trzynaście osób). Biesiada, choć obfita w wykwintne zakąski i drogi winiak, stanowi żałosny kontrast między światem biurokratów a ludźmi ciężkiej pracy.
Film jest soczysty dialogowo (dzięki Himilsbachowi) i ma charakter niemal dokumentalny, jeśli chodzi o ukazanie realiów społecznych i języka ulicy.
Los Filmu: Film, który tak bezlitośnie obnażał hipokryzję socjalistycznego systemu (gdzie brakuje pieniędzy na wypłatę dla robotnika, ale nie brakuje na luksusowe przyjęcia dla „delegacji”), nie spodobał się cenzurze PRL-u.
Premiera: Ukończony w 1973 roku, przeleżał na półce ponad siedem lat. Jego oficjalna premiera miała miejsce dopiero 14 października 1980 roku, po Sierpniu i w okresie względnej „odwilży” w kulturze.