Historia zapory pilchowickiej to fascynująca opowieść o inżynierii, sile natury i dążeniu do ochrony ludności przed niszczycielskimi powodziami. Budowla, która w chwili powstania była największą kamienną zaporą w Europie, do dziś zachwyca swoją skalą i jest ważnym elementem hydrotechnicznym na Dolnym Śląsku.
Bezpośrednim impulsem do podjęcia decyzji o budowie zapory była katastrofalna powódź, która nawiedziła Dolny Śląsk w lipcu 1897 roku. W jej wyniku rzeka Bóbr wylała, powodując olbrzymie straty materialne i zagrożenie dla życia mieszkańców. W odpowiedzi na te wydarzenia, 3 lipca 1900 roku podjęto decyzję o wzniesieniu zapory, która miała chronić dolinę Bobru przed podobnymi kataklizmami w przyszłości.
Projekt zapory powstał pod kierownictwem wybitnego hydrotechnika, profesora Ottona Intzego oraz dr. Curta Bachmanna. Budowę powierzono firmie B. Liebold & Co. AG, a prace budowlane rozpoczęły się w 1902 roku i trwały aż do 1912 roku.
Proces budowy był skomplikowany i wymagający, a robotnicy musieli zmierzyć się z trudnymi warunkami geologicznymi. Przed rozpoczęciem wznoszenia muru zapory, konieczne było:
Wydrążenie tunelu (sztolni) o długości 383 m, który miał odprowadzać wody rzeki Bóbr na czas budowy.
Zbudowanie tymczasowych przegród (grobl), aby skierować nurt rzeki do tunelu.
Wbicie się na kilka metrów w głąb litej skały, aby odpowiednio osadzić fundamenty zapory.
Pomimo trudności, w tym podtopień placu budowy w latach 1906, 1908 i 1909, prace posuwały się naprzód.
20 czerwca 1908 roku uroczyście wmurowano kamień węgielny.
W latach 1905–1906, równolegle do budowy zapory, powstał słynny most kolejowy nad przyszłym jeziorem, który do dziś jest unikatowym zabytkiem.
W 1910 roku rozpoczęto budowę elektrowni wodnej u podnóża zapory.
Oficjalne otwarcie zapory w Pilchowicach miało miejsce 16 listopada 1912 roku. Uroczystości uświetnił swoją obecnością sam cesarz Wilhelm II, który przybył na miejsce pociągiem.
W momencie oddania do użytku zapora była jedną z największych inwestycji hydrotechnicznych w Niemczech i na świecie. Miała 62 metry wysokości (niektóre źródła podają 69 m), a jej korona mierzyła 270 metrów długości. Powstały w wyniku jej budowy zbiornik, Jezioro Pilchowickie, ma powierzchnię 240 ha i jest największym akwenem w Sudetach Zachodnich.
Po II wojnie światowej, kiedy Dolny Śląsk znalazł się w granicach Polski, zapora i elektrownia nadal pełniły swoje funkcje. Niestety, w 1945 roku wycofujący się niemieccy żołnierze zaminowali zaporę, aby ją zniszczyć. Na szczęście, dzięki postawie inżyniera Bachmanna, udało się udaremnić ten plan.
Przez lata zapora była wielokrotnie sprawdzana w walce z żywiołem. Pomimo mniejszych powodzi, takich jak te z 1958 i 1977 roku, zapora wciąż skutecznie chroniła niżej położone miejscowości, choć w przypadku największych powodzi, jak ta z 1997 roku, woda przelewała się przez upusty kaskadowe. W XXI wieku zapora przeszła modernizacje, a jej elektrownia wodna została zmodernizowana, zwiększając swoją moc.
Dziś zapora pilchowicka to nie tylko kluczowy element infrastruktury przeciwpowodziowej i energetycznej, ale także imponujący zabytek techniki i popularna atrakcja turystyczna.